Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 22 września. Imieniny: Maury, Milany, Tomasza
24/02/2018 - 11:00

Szarek o filmach (124): Żółta kartka, czyli „Jaskiniowiec” Nicka Parka [WIDEO]

Recenzujemy dla Was film tygodnia – „Jaskiniowca” Nicka Parka. Byliśmy. Widzieliśmy. Średnio. A na deser, po obejrzanym zwiastunie, zestawienie pozostałych premier wchodzących do repertuaru sądeckich kin. Zapraszamy.

Jaskiniowiec (2017), reż. Nick Park
Francja, Wielka Brytania 89', animacja, komedia, przygodowy

Recenzja: Biorąc za wzorzec, punkt wyjścia i honoru zapewne, produkowane w latach sześćdziesiątych filmowe fantazje i fantasmagorie kultowej wytwórni Hammera i oblepiając zawartą w nich „prawdę (pre)historyczną” plastelinowym efekciarstwem, brytyjskie Aardman Studios powraca!, tym razem z Jaskiniowcem (Early Man, 2018), inteligentną – tak!, sprawnie skonstruowaną – ba!, choć narracyjnie kuriozalną komedią animowaną, absurdalną wariacją na temat Ucieczki do zwycięstwa (Victory, 1981) Johna Hustona, tyle że w „stop-mo” i ponoć dla osób „under-10”.  

Historia kryjąca się za nowym filmem czterokrotnego zdobywcy nagrody Akademii Filmowej za swoje produkcje dla Aardman Animations –  Nicka Parka – to rozgrywająca się w epoce mamutów i innych gigantycznych dziwo-stworów historia dzielnego jaskiniowca Duga (w polskiej wersji dubbingowej Paweł Ciołkosz). Kiedy jego średnio rozgarnięte plemię zostaje wygnane z ukochanej doliny, to właśnie on postanawia wyruszyć w obfitującą w niebezpieczeństwa podróż i stawić czoła potężnemu wrogowi, zadufanemu w sobie gubernatorowi pewnego miasta Epoki Brązu Lordowi Knutowi (Krzysztof Dracz) i jego świcie. Rzecz jasna z niewielką pomocą przyjaciół, wieprzkiem Maciorkiem i zdeterminowaną, by dokonać niemożliwego trenerką piłki nożnej Guną (Marta Dylewska). I to właśnie piłka nożna, święta gra prawdziwych mężczyzna i sport narodowy wielu nardów stanowi clou kutym w kamieniu i brązie zmaganiom, które zdecydują o losie wszystkich bliskich sercu Duga osób. Wygrana jaskiniowców oznacza odzyskanie utraconej w bezpardonowy sposób doliny. Przegrana natomiast – katorżniczą pracę w kopalniach Lorda Knuta.

Jaskiniowiec to pierwszy projekt wcielony w życie przez Nicka Parka od czasu nominowanego do Oscara krótkometrażowego Wallace i Gromit: Kwestia tycia i śmierci (Wallace and Gromit in 'A Matter of Loaf and Death', 2008). Uprzednio pracował z innymi twórcami nad dwoma pełnometrażowymi fabułami, z Peterem Lordem nad świetnymi Uciekającymi kurczakami (Chicken Run, 2000) i Steve’em Boxem przy oscarowym Wallace i Gromit: Klątwa królika (Wallace & Gromit in The Curse of the Were-Rabbit, 2005). U nowego Parka i spółki (Marka Burtona i Johna O'Farrella) brednie i głupoty, tyle że w wydaniu prehistorycznym, osiągnęły swoiste apogeum. To, co sprawdzało się przy wcześniejszych produkcjach, tutaj wali obuchem wtórności (deja vu tego, co forsował Park już przeszło ćwierćwiecze temu!), męczy przesadą i chaosem (choć to akurat można przyjąć na plus). Jaskiniowca dzieli zaledwie krok od serii o baranku Shaunie i jego przygodach, a przepaść od maratonu gagu, skeczu i jeszcze raz parodii, które tak świetnie zagrały z fabułą Piratów! (The Pirates! In an Adventure with Scientists!, 2012) wspomnianego Lorda (nie Knuta, a Petera). Największy problem z odbiorem ostatniego Aardmana leży właśnie w rozrzuconych na przestrzeni całości linii fabularnej faktologicznych banialuków, których jest całe mrowie i w żaden sposób nie są w stanie zrównoważyć ich pojawiające się z zastanawiającą nieregularnością gagi, które poprzez zawarty w nich wyrafinowany angielski humor, nie tyle abstrakcyjny i sytuacyjny, co absurdalny i prześmiewczy, zostaną docenione w głównej mierze przez osoby dorosłe. Dla młodszych natomiast pozostanie jedynie slapstick...

Na szczęście z odsieczą nadciągają rozkręcający się z minuty na minutę polski dubbing (brawa dla naczelnego dialogisty Jaskiniowca Bartosza Wierzbięty, good job, man!) i to, co zawsze sprawdzało się w kontekście Aardman Studios, czyli kawalkada barwnych i ciekawie napisanych postaci, zarówno w wymiarze „prota”, jak i „anta”. I koronne, czyli forma: plastelinowa animacja, która nie ma w sobie tego „wizualnego absolutu”, który prezentują Dreamworks, Pixar czy inni muszkieterowie animowanej wyobraźni. Ma za to coś innego – duszę. 

Ponoć zwycięskiego składu się nie zmienia. Pracując nad Jaskiniowcem, Park zapewne zbyt kurczowo trzymał się tej żelaznej nie-tylko-piłkarskiej zasady i sięgnął po sprawdzony z lat minionych skład, który wtedy zapewnił mu cztery oscarowe trofea. Czas jest jednak nieubłagany, a Jaskiniowiec jest tego dobitnym przykładem. Nadciąga okienko transferowe, nadciąga czas zmian. Parkowi potrzeba zastrzyku świeżej krwi, szczególnie na ławce trenerskiej, i przemyślanej strategii na kolejne oscarowe mistrzostwa. Wtedy dopiero może rozpocząć się budowa nowej drużyny opartej na znanej Parkowi filozofii i sprawdzonych założeniach, mariażu różnych, czasami na pozór nieprzystających do siebie cech świata przedstawionego, by na ich przykładzie rozjaśnić widzowi jego własny. Jak na razie – żółta kartka.

Ocena: 5/10 (średni)

***

Seanse w kinie SOKÓŁ / Nowy Sącz

23 lutego g. 9:00, 10:50, 12:35, 16:30; 24 lutego g. 10:50, 12:35, 16:30; 25 lutego – 28 lutego g. 10:50, 16:30; 1 marca g. 11:30, 16:30

Seanse w kinie HELIOS / Nowy Sącz

24 lutego – 25 lutego g. 10:00, 14:30, 18:30; 26 lutego – 27 lutego g. 10:00, 14:15, 18:30; 28 lutego g. 10:00, 14:30, 17:30; 1 marca g. 12:15, 14:15, 18:30   

Szczegółowe informacje na temat pozostałych premier tygodnia, jak również aktualnego repertuaru znajdziecie na stronach internetowych sądeckich kin: kino-sokol.pl, helios.pl, kino.ckkrynica.pl i ldk.limanowa.pl. Natomiast więcej filmów bezwzględnie na synekdochanowysacz.blogspot.com, facebook.com/StowarzyszenieDlaMiasta i sadeczanin.info.  

Bartosz Szarek
Foto/wideo: materiały promocyjne

**

Bartosz Szarek, rocznik 1986. Z wykształcenia filolog, tłumacz, absolwent Wyższej Szkoły Lingwistycznej w Częstochowie na kierunku filologia angielska, specjalność lingwistyka stosowana. Z zawodu nauczyciel języka angielskiego w Prywatnym Technikum Zawodowym w Nowym Sączu. Po godzinach publicysta, recenzent i krytyk filmowy, korespondent festiwalowy, redaktor bloga „Synekdocha, Nowy Sącz”, współredaktor facebookowego fanpage'a Stowarzyszenia „Dla Miasta”, bloger i vloger portalu Sadeczanin.info (cykle „Szarek o filmach” i „Pierwszy rząd”). Publikuje w społecznościach blogowych „Stacja Kino” i „Filmy godne polecenia”, serwisie Film.org.pl, agregatorach recenzji filmowych Mediakrytyk i FilmKrytyk, oraz za granicą: brytyjskie MQM (Movie Quotes and More) i IMDb (Internet Movie Database). Do niedawna autor coczwartkowego cyklu wideo zapowiadającego premiery kinowe tygodnia „Jutro idziemy do kina” (2016-2017). Wspólnie z prezesem Stowarzyszenia „Dla Miasta” Tomaszem Michałowskim wspierają młodych, utalentowanych artystów, których twórczość, poprzez format mediów społecznościowych, prezentowana jest szerszej publiczności.