Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 23 kwietnia. Imieniny: Ilony, Jerzego, Wojciecha
07/04/2021 - 14:45

Prawda czy plotka? Likwidacja śmieciówek może nam zaszkodzić

Coraz częściej słychać, że wkrótce z rynku znikną umowy cywilnoprawne lub zostaną mocno ograniczone. Eksperci przestrzegają jednak przed radykalnym działaniem, bo pracodawcom są potrzebne elastyczne formy zatrudnienia, szczególnie teraz, w dobie pandemii.

Czytaj też: Twoja umowa zlecenie prawdopodobnie jest umową o pracę. Nie daj się oszukać

W przestrzeni publicznej mówi się, że rząd przygotowuje zmiany dot. umów cywilnoprawnych. Nowe przepisy miałyby zlikwidować lub ograniczyć to rozwiązanie. Jak podkreśla Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, obecnie firmy bardzo potrzebują elastyczności zatrudnienia. Uzyskują ją między innymi dzięki umowom zlecenia. Ekspert przestrzega przed likwidacją tych regulacji. Jednocześnie zauważa, że niekorzystny jest dualizm na rynku pracy. Część pracowników ma bardzo stabilną sytuację, a pozostali dostają tylko umowy krótkoterminowe. I te grupy z pewnością należy do siebie zbliżyć.

NSZZ ”Solidarność” stoi na stanowisku, że umowy cywilnoprawne to legalne rozwiązania, jednak zastosowane w sposób nieprawidłowy. Związek zawodowy nigdy nie domagał się likwidacji umów zleceń czy o dzieło, a także samozatrudnienia, bo te rozwiązania są ważne i potrzebne. Ale postuluje, aby nie stosowano ich w miejscu, gdzie zgodnie z prawem powinien być etat.

Jak zaznacza Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, zamiast skupiać się wyłącznie na walce ze skutkami, lepiej usuwać przyczyny występowania niepożądanych zjawisk na rynku pracy. A powodem zastępowania zatrudnienia na etacie przez umowy cywilnoprawne jest różne traktowanie tych form działalności zarobkowej na gruncie ubezpieczeń społecznych i opodatkowania. Ujednolicenie tego wyeliminowałoby przede wszystkim bodziec kosztowy do nadużywania umów cywilnoprawnych. Intensywne kontrolowanie firm nie byłoby już potrzebne.

– Celowe byłoby ujednolicenie zasad oskładkowania. Ale nie tylko poprzez planowaną przez rząd likwidację ulg przy zbiegach tytułów do ubezpieczeń. To należałoby zrobić w ramach szerszej reformy, która wraz z ujednoliceniem zasad podlegania systemowi pozwalałaby na rzetelne i systemowe planowanie obniżenia kosztów zatrudnienia i uelastycznienia umów o pracę – przekonuje prof. Paweł Wojciechowski, główny ekonomista Pracodawców RP, były minister finansów.

Jedno jest pewne. Okres pandemii nie jest najlepszym czasem na przeprowadzanie radykalnych zmian. To, co można zrobić teraz, to przygotować i rozważyć pewne propozycje. Ludzie już teraz mają sporo problemów, a będą cierpieć jeszcze bardziej. (k.kos@sadeczanin.info, fot. Pixabay.com)







Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2020