Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 23 czerwca. Imieniny: Albina, Wandy, Zenona
13/11/2022 - 12:05

Najgorzej ludziom mieszka się w Kaliszu, Częstochowie i w Nowym Sączu! Kto narzeka na miasto?

Na Sądecczyźnie nie mieliśmy szczęścia do ani do złota, węgla czy ropy naftowej. Ale czy Nowy Sącz to rzeczywiście zaścianek? I czy mieszkańcy mają na co narzekać? Nad tym zastanawia się Leszek Mazan.

Zobacz również: Średnie miasto – średnie życie. Co trzyma młodych w Nowym Sączu?

Leszek Mazan to jeden z ulubionych felietonistów Czytelników „Sądeczanina”. W listopadowym numerze miesięcznika dziennikarz i publicysta zastanawia się, czy w Nowym Sączu można narzekać na los.

- Ostatnie tygodnie nie należały do najlepszych. Najpierw po naszym (a jej rodzinnym) mieście przejechało się publicznie jego cudowne dziecko - Majka Jeżowska: że zaściankowe, do bólu klerykalne, warte tylko westchnienia.

Potem ogłoszono w mediach badań dwóch agencji: Otodomu i ThinComu: najlepiej żyje się ludziskom w Gdyni, Gdańsku, Zielonej Górze, Tychach i Bielsko-Białej; najgorzej – mieszkańcom Częstochowy (łajdusy wstydu nie mają!), Kalisza, Rudy Śląskiej i – uwaga – Nowego Sącza…

Straszne. Straszne z kilku powodów. Po pierwsze – że to nieprawda, po drugie – że nikt, literalnie nikt (no, może tylko nasz „Sądeczanin”) nie dał dostatecznie silnego odporu kalumniom i pomówieniom. Nie protestował ani magistrat, ani parafie, ani działacze kół parafialnych, ani, o zgrozo, organy ścigania. Nikogo nie obudzono o szóstej rano, nikogo nie zapakowano do suki, nie napiętnowano publicznie.

Obywatele rozpytywani osobiście w magistracie przez pana prezydenta bili się w piersi:
- Ja, miałbym się na coś skarżyć? Ja? Ktoś na mnie doniósł, pewnie ten Nowak ... A przecież, jak Boga kocham, ja nigdy na nic nie narzekałem, prędzej by mi język przysechł do podniebienia. Nawet gdybym coś wiedział, to nie powiem!

Atmosfera w mieście gęstniała. Agentura policyjna meldowała, że w lodziarni Argasińskiego widziano Tuska, stawiającego za pieniądze Unii Europejskiej podwójną porcje lodów Putinowi, i że lizali je językami pełnymi kłamstw o sytuacji ekonomicznej Nowego Sącza i lojalności jego obywateli.

Tusk dorzucił:
- Z tą Jeżowską rozliczę się osobiście, w euro.
Na co Putin odparł:
- Już to załatwiłem, ona woli ruble.

Sądeczanie rzeczywiście nigdy nie narzekają (co najwyżej wyjątkowo), ale trudno się dziwić, że każdy, któremu (powtarzając za Tuwimem) Los napluł w gębę, wierzy w cuda, które wiara ta sprawia…

Dalszą część felietonu Leszka Mazana można przeczytać w listopadowym wydaniu miesięcznika „Sądeczanin”.

Miesięcznik dostępny jest w formie papierowej oraz w cyfrowym e-wydaniu:

(oprac. [email protected], fot. IM)







Dziękujemy za przesłanie błędu