Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
16/02/2021 - 00:15

"Splendor Orientu. Egipt polskich malarzy". Album warto mieć w swych zbiorach

- Ja osobiście wiedzę o Oriencie, a już na pewno o Arce przymierza między dawnymi a nowymi laty czerpię głównie z książek dr. Podgórskiego - z właściwą sobie swadą pisze Leszek Mazan we wstępie do albumu "Splendor Orientu. Egipt polskich malarzy" Tomasza Podgórskiego. - Jego najnowsze wydawnictwo jest odpowiedzią na oczekiwania nie tylko ludzi światłych i wszechstronnie wykształconych, ale i moje i temu podobnych profanów w temacie Egipt - zapewnia Leszek Mazan. I dodaje...


- Który z nas, uderzmy się w piersi, wiedział o historii kontaktów Sarmatów z krainą nad Nilem? Kto z nas zdawał sobie sprawę z ogromu artystycznych i literackich inspiracji owego lądu dla dziesiątek, jeżeli nie setek polskich twórców? 

Oddajmy jeszcze głos Leszkowi Mazanowi, który we wspomnianym wstępie nie poprzestaje na kilku zdaniach i wbrew początkowym zapewnieniom, wykazuje aż nadto ugruntowaną wiedzę o Sarmatach i o ich związkach z tak bliską sercu doktora Podgórskiego ziemią faraonów. Pisze więc dalej redaktor Mazan tak:

- Nasi byli nad Nilem prawie zawsze. Stojąc (rok 1836) na szczycie piramidy Cheopsa, skąd gwiazdy niebios człowiek wyśledzał tajemnie, Juliusz Słowacki zauważył na kamieniu i niezwłocznie pomieścił w wierszu Na szczytach piramid napis, w którym Ktoś dwudziesty dziewiąty przypomniał listopad/ Polskim językiem groby Egipcjanów znacząc.

29 XI 1830 r. wybuchło powstanie listopadowe. Za parę lat rozsypani po świecie, zglajchszaltowani psychicznie i fizycznie powstańcy dotarli do Egiptu. Nie byli pierwsi. Uprzedził ich książę Mikołaj Krzysztof Radziwiłł, a jeszcze kilka stuleci wcześniej uczestnicy wypraw krzyżowych, potem kolejni Lechici ciągnący po odpuszczenie ciężkich grzechów do Jerozolimy. Z biegiem lat, z biegiem dni w krajach Orientu, głównie Turcji i Egipcie, przybywało nie tylko polskich pielgrzymów, ale i żołnierzy, polityków, ludzi, bywało, o straszliwie pokręconych życiorysach, a w nieprzeciętny sposób ciekawych świata.

Legendy Orientu, opowieści Starego Testamentu, piramidy, faraonowie, Nil, piaski pustyni, mamelucy, piękne odaliski, hurysy etc.– wszystko to działało jak narkotyk, osobliwie na pisarzy i artystów.
W kwietniu 1784 r.Jan Potocki (ten od Rękopisu znalezionego w Saragossie) zabytki Gizy rysował w jednym dniu aż 8 godzin, doznając udaru słonecznego. W II połowie XIX w. na ziemiach polskich nie było już wybitniejszego malarza, który chociaż raz nie sięgnąłby po motywy orientalne. Dr Leszek Zinkow znalazł w dziejach literatury polskiej aż czterdzieścioro poetów i poetek rozmiłowanych bez reszty w tej tematyce. Pierwszym był renesansowy poeta Biernat z Lublina, a ściślej tytułowy bohater jego wydanej w 1522 r. w Krakowie książki Żywot Ezopa Fryga. Potem już poszło (...)

Polecam ciąg dalszy tego wspaniałego wstępu. Równie gorąco jak posłowie autorstwa Joachima Śliwy, prof. dr. hab. Uniwersytetu Jagiellońskiego; eksperta z dziedziny sztuki i archeologii Egiptu i Bliskiego Wschodu, który przybliża nam Tomasza Podgórskiego nie tylko jako naukowca, badacza i znawcę Egiptu, ale również artystę.

- Sztuce i dokonaniom naszych mistrzów pędzla i palety postanowił poświęcić swoje kolejne opracowanie a zarazem album także dr Tomasz Podgórski - pisze prof. Śliwa. - Autor, jako badacz i dokumentalista, spędził w Egipcie sporo czasu w latach 1981 - 1983 (zob. jego Listy z kraju Kemet, Diariusz egipski, Kraków 2013 ss. 306); jego rysunki królewskich reliefów z Deir-el-Bahari oraz rekonstrukcje faraońskich wizerunków, złożone z ułomków odkrytych w trakcie wykopalisk, znajdzie czytelnik również w niniejszym tomie. Przy okazji dodać należy, że dziełem dr Podgórskiego są również starannie wycyzelowane reliefy o egipskiej tematyce, wykonane w wapieniu,  z niezwykłym mistrzostwem nawiązujące do swych pierwowzorów (porównaj tegoż autora Słynni Faraonowie Ramzes XIII i inni, Kraków 2019, s. 246 - 249).

A cóż znajdziemy między wstępem a posłowiem? Oczom czytelnika ukazuje się ponad 20 alfabetycznie ułożonych biogramów polskich artystów, którzy poświęcili swe dzieła Orientowi. Od Tadeusza Ajdukiewicza, przez Maurycego Apfelbauma, Juliusza, Wojciecha i Jerzego Kossaków, Juliusza Słowackiego, po Wiktora Zina. Choć w spisie treści biogramów jest dokładnie 24, nadto dodatek o Józefie Piłsudskim w Egipcie, nieprzyporządkowane gdzie indziej prace artystów i wspomniany przez prof. Śliwę przykład artystycznego talentu autora albumu, to indeks postaci zawiera nazwisk kilkaset. Równie starannie opracowana jest imponująca bibliografia. 

Pełny kolor i doskonały papier wydanej w 2020 roku przez nowosądecki Flexsergis pozycji pozwalają sycić wzrok doskonałej jakości reprodukcjami obrazów. Jest ich wiele, gdyż zaprojektowany w dużym formacie album ma aż 178 numerowanych stron. To książka z gatunku tych, które każdy z nas z radością powitałby na swojej półce. Bo w nadzwyczaj udany sposób łączy wartość naukowego opracowania z wykazaną przez autora ogromną wrażliwością na sztukę wciąż tak mało znaną. (tomasz.kowalski@sadeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu