Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 21 września. Imieniny: Darii, Mateusza, Wawrzyńca
22/02/2016 - 14:25

Trudne rozmowy w Nowym Sączu. Gdzie osiedlić trzy romskie rodziny?

Wicewojewoda Małopolski Piotr Ćwik zaprosił dziś do mediacji burmistrzów Limanowej i Czchowa oraz przedstawicieli społeczności romskiej. Sprawa dotyczy zakupu przez Władysława Biedę domu w Czchowie dla trzech romskich rodzin z Limanowej. Napiętej atmosferze przygląda się również Rzecznik Praw Obywatelskich.

Dom w Limanowej, w którym przebywają Romowie praktycznie nie nadaje się do zamieszkania. Dodatkowo grozi im egzekucja komornicza. Burmistrz Władysław Bieda decyzją Rady Miejskiej kupił dla trzech rodzin dom przy ul. Sądeckiej, ale w oddalonym o około 40 kilometrów Czchowie. W miasteczku mieszkańcy nie chcą osiedlenia Romów.

Wezwałem urząd Miejski  w Limanowej do wycofania uchwały, ale gmina odmówiła. Teraz piszemy pozew do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – zaznacza Marek Chudoba, burmistrz Czchowa i dodaje, że burmistrz innej gminy nie może kupić nieruchomość w innej gminie do celów komunalnych.

Sami Romowie nie chcą wyprowadzać się z Limanowej. Nie mają też za złe mieszkańcom Czchowa, że obawiają się ich odrębności. Liczą na to, że lokal znajdzie się na terenie Limanowej lub w gminie.

Nie chcemy do Czchowa, jesteśmy tu zasiedleni. Mamy blisko ośrodek zdrowia, szkoły, a tam nie wiemy jak będzie – mówi Rafał Mulkowski, uczestnik mediacji ze strony romskiej.

Były dziś rozmowy, ale na razie nie ma żadnego rezultatu. Pan wojewoda wyznaczy następne spotkanie. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać, bo chodzi o budynek, bo on się zawala i może dojść do nieszczęśliwego wypadku. Jeśli budynek jest w takim stanie, to burmistrz powinien pomyśleć o lokalu zastępczym.  Każdy powinien robić porządek u siebie, a nie przekazywać kogoś do innej gminy – mówi Mieczysław Szczerba, prezes Stowarzyszenia Bergitka Roma Nowy Sącz.

Burmistrz Władysław Bieda nie ma sobie nic do zarzucenia.

Były starania, aby taki budynek znaleźć na terenie miasta. Z przedstawicielami tej rodziny zjeździłem pół województwa i oglądaliśmy budynki na sprzedaż. Stanęło na tym, że w Czchowie właściciel chciał budynek sprzedać, a rodzina zdeklarowała się w nim zamieszkać. Innego wariantu nie było – zaznacza burmistrz Limanowej.

Wicewojewoda Ćwik stawia na dialog w tej sprawie.

Nie było takiego założenia, że to się dziś uda rozwiązać problem, ale dobrze, że takie spotkanie sie odbyło. Było merytoryczne, a nie nadmiernie emocjonalne, chociaż każde ze stron akcentowała swoje racje – komentuje wicewojewoda. Podkreśla on, że sprawa ma podwójny aspekt prawny i ludzki.

Ta rodzina czeka na rozstrzygnięcie sprawy, mieszkając w budynku, któremu grozi katastrofa budowlana – dodaje Ćwik.

W najbliższym czasie zostanie przygotowane następne spotkanie.

Janusz Bobrek
Fot. JB

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu