Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 23 stycznia. Imieniny: Fernandy, Jana, Rajmundy
01/12/2021 - 16:15

To on podpalił trzy stodoły w Barcicach? Straty sięgają 300 tys. złotych [WIDEO]

Policjanci zatrzymali 46-letniego mieszkańca Sądecczyzny, który jest podejrzany o podpalenie budynków gospodarczych w Barcicach. Trzy stodoły wraz z wyposażeniem spłonęły doszczętnie. Właściciele ponieśli straty w wysokości około 300 tys. złotych.

Dochodziła północ, jak strażacy i policjanci otrzymali zgłoszenie, że w Barcicach przy drodze krajowej numer 87 płoną budynki. Płomienie i kłęby dymu było widać już z daleka. Gdy służby ratunkowe po kilku minutach dotarły na miejsce, ich oczom ukazał się dramatyczny widok. Trzy stodoły były całe w ogniu. Tuż obok znajdowały się budynki mieszkalne, stolarnia i garaż, które również były zagrożone, dlatego ratownicy musieli działać szybko.

Zobacz też Wielki pożar w Barcicach. Spłonęły trzy stodoły, straty są ogromne [ZDJĘCIA]

Walka z żywiołem trwała pięć godzin. Niestety trzy budynki wraz z wyposażeniem spłonęły doszczętnie. Właściciele ponieśli straty w wysokości około 300 tys. złotych. Z pewnością byłyby jeszcze większe, gdyby nie sprawna akcja strażaków.

W czasie gdy strażacy gasili pożar, policjanci szukali sprawcy, który podpalił budynki.

- Jeszcze w trakcie trwania akcji gaśniczej funkcjonariusze ustalili osobę, która może mieć związek z tym podpaleniem. 46-letni mieszkaniec Sądecczyzny został zatrzymany i przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, gdzie trafił do policyjnej celi – informuje kom. Justyna Basiaga z sądeckiej policji.

Po ugaszeniu pożaru policjanci przeprowadzili oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, przesłuchali pokrzywdzonych oraz świadków, zabezpieczyli ślady i rozpytali mieszkańców na okoliczność zaistniałego zdarzenia. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. PSP Nowy Sącz, OSP Przysietnica, OSP Barcice)

To był dramatyczny wyścig z czasem. W nocy w Barcicach płonęły aż trzy stodoły




W jednej chwili trzy stodoły zamieniły się w płonące pochodnie. Ogień zagrażał także znajdującym się w pobliżu budynkom mieszkalnym, stolarni i garażowi. Strażacy musieli działać szybko. To był prawdziwy wyścig z czasem.






Dziękujemy za przesłanie błędu