Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 27 stycznia. Imieniny: Anieli, Juliana, Przemysława
27/04/2018 - 16:10

Zatrucie gazem, przegrzanie, psychoza? Józef Klimek o wydarzeniu w podstawówce

Kilkanaście omdleń, kursujące tam i z powrotem karetki na sygnale i działania straży pożarnej. To dzisiaj przeżywali uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 1. Na miejscu był również Józef Klimek, dyrektor Wydziału Edukacji w Urzędzie Miasta.

Jak dyrektor komentował to zdarzenie? - Straż pożarna po przeprowadzeniu badań wykluczyła obecność jakichkolwiek substancji. Uważam, że sytuacja jest opanowana, aczkolwiek na oddziale ratunkowym przebywa jeszcze młodzież i trudno w tej chwili powiedzieć ilu konkretnie uczniów tam jest. Niektórych dowożą rodzice, którzy odebrali je osobiście - powiedział Józef Klimek.

Zobacz: Co się stało w podstawówce przy Długosza: 16 uczniów w szpitalu [ZDJĘCIA, WIDEO]

- Dobrze, bo w takich sytuacjach przestroga nie zaszkodzi. Wszyscy rodzice zabranych do szpitala są poinformowani, przebywają tam również nauczyciele i będą tam do kiedy będą potrzebni. Według  nieoficjalnych danych wynika, że między 12 a 14 dzieci przebywa w szpitali - dodał dyrektor.

Pozostali uczniowie, którzy nie mieli objawów, zakończyli lekcje. - Pozostała młodzież po ewakuacji przebywała na plantach. Kiedy strażacy skończyli działania, uczniowie wrócili po swoje rzeczy, a wychowawcy powiadomili rodziców o zakończeniu lekcji. Rodzice muszą wiedzieć, że pobyt w szkole zakończył się wcześniej - wyjaśnił przedstawiciel sądeckiego Urzędu Miasta.

Zobacz: Uczniowie czują się coraz lepiej. Nadal przebywają na SOR w Nowym Sączu

- Młodsze dzieci, te przedszkolne wróciły z I Liceum, bo tam przebywały podczas akcji. W związku z tym, że sale były sprawdzone przez strażaków i przewietrzone na wszelki wypadek, zajęcia dla najmłodszych będą kontynuowane zgodnie z planem godzinowym - powiedział Józef Klimek.

Co było powodem tych wydarzeń? - Trudno powiedzieć. Na ten moment kompletnie nie mamy podejrzeń, być może powodem było przegrzanie, a może jedno dziecko, które się gorzej poczuło napędziło całą sytuacje. Na przykład według jednego z rodziców zadziałała taka psychoza. Jedno czy drugie gorzej się poczuło, do tego karetki i straż pożarna, to podziałało na psychikę uczniów - podsumował dyrektor.

MŚ (m.smierciak@sadeczanin.info)

Szkoła Podstawowa nr 1




Karetki na sygnale, straż pożarna, policja i nieprzytomne dzieci.






Dziękujemy za przesłanie błędu