Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 9 lipca. Imieniny: Hieronima, Palomy, Weroniki
26/05/2017 - 17:20

Bunt sądeckich ratowników medycznych. Protestują, bo zarabiają za mało

Ratownik medyczny to cichy bohater, który każdego dnia narażając własne życie, ratuje życie i zdrowie innych. Od dwóch dni, w całej Polsce trwa protest ratowników medycznych. Postanowiliśmy sprawdzić, czego domagają się od rządu? Ile tak naprawdę zarabiają i jak wygląda ich praca?

W całej Polsce trwa protest ratowników medycznych, który rozpoczął się w środę (24 maja) punktualnie o godz. 16. Pracownicy pogotowia skarżą się na ciężką pracę, która nie przekłada się w żaden sposób na ich zarobki. Z każdym rokiem dokłada się im coraz więcej obowiązków, a zarabiają czasem mniej, niż niejeden  pracownik sklepu, który jest bez wykształcenia.

Na ratownikach ciąży także coraz większa odpowiedzialność. Już teraz w Polsce większość Zespołów Ratownictwa Medycznego to zespoły podstawowe bez lekarza. Dlaczego więc lista uprawnień i obowiązków ratowników z każdym rokiem wzrasta, a ich pensję są wciąż głodowe? Jak długo jeszcze będą ignorowani przez rząd?

Zobacz też: Sądecka lista płac. Ile sie zarabia na Sądecczyźnie?

- Ratownicy medyczni już od dziesięciu lat nie otrzymali żadnej podwyżki. Żeby przeżyć z miesiąca na miesiąc, muszą dodatkowo dorabiać, kosztem swojego wolnego czasu – mówi Józef Zygmunt, dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.

- Ratownicy są na pierwszej linii frontu walki o ludzkie życie. Można powiedzieć z całą stanowczością, że w stosunku do innych służb ratowniczych, to właśnie pogotowie ratunkowe wyjeżdża najczęściej, aby ratować ludzkie życie.

- Ten protest to jest walka ratowników o godne życie. Chcemy, aby nie tylko więcej zarabiali, ale także byli poważnie i z szacunkiem traktowani przez polskie władze – dodaje Zygmunt.

Na znak protestu, sądeccy ratownicy chodzą w specjalnych koszulkach. Zarówno siedziba Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, jak i karetki są oznakowane.

- Zarobki sądeckich ratowników pracujących na etacie  to jedyne około 2000 zł na rękę. Czy to jest kwota, którą powinni zarabiać ludzie po studiach wyższych, z kilkunastoletnim stażem pracy, którzy codziennie narażają dla nas swoje zdrowie i życie? To są płace jedne z najniższych w Polsce. Jak oni mają godnie żyć i jeszcze utrzymać swoje rodziny za taką pensję? – pyta Paweł Zieliński, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Nowym Sączu.

- Chcemy, aby ratownicy mieli takie same płace jak pielęgniarki, którym udało się wynegocjować podwyżki. NSZZ „Solidarność” popiera starania ratowników o lepsze, godne życie. Będziemy protestować do skutku. Przez dwa tygodnie ratownicy będą chodzić w charakterystycznych koszulkach, a na karetkach będą naklejone  symbole protestu, a potem, jeśli dalej będziemy ignorowani przez ministra zdrowia to zaostrzymy protest – dodaje Zieliński.

Zobacz także: Głodowe pensje ratowników medycznych

Rafał Gajewski ([email protected]) , Fot. RG







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)