Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
16/01/2024 - 15:35

“Zrobili sobie maszynkę do zarabiania pieniędzy”. Skandal na rondzie w Nowym Sączu!

- To jest jakaś kpina - wkurza się czytelnik “Sądeczanina”. Z naszą redakcją skontaktował się po tym, kiedy dostał 500-złotowy mandat i 15 punktów karnych za przejazd na czerwonym świetle. Problem w tym, że zaświeciło się niecałą sekundę po tym, kiedy zgasła zielona strzałka. Kierowca mówi wprost, że kamery na rondzie to maszynka do zarabiania pieniędzy.

Mandaty na rondzie Solidarności w Nowym Sączu

Ten temat wywołuje w ostatnim czasie ogromne emocje. W Nowym Sączu toczy się wielka dyskusja wokół kamer, które pojawiły się na rondzie Solidarności. Specjalny system monitorujący “Red Light”, założony przez Inspekcję Transportu Drogowego (ITD), działa tutaj od września.

Liczba wystawionych mandatów może przerażać. Biorąc pod uwagę tempo w jakim ich przybywa, wkrótce przekroczy zapewne 10 tysięcy. Największe kontrowersje budzi zielona strzałka, umożliwiająca warunkowy skręt w prawo. Sprawę poruszał już prezydent Ludomir Handzel o czym pisaliśmy TUTAJ. Wiadomośc wysłał do nas również czytelnik, chcący zachować anonimowość.

Mandat za ułamki sekund na rondzie Solidarności

- To, co się dzieje na tym rondzie to jest jawna kpina. Zrobili sobie tutaj po prostu maszynkę do zarabiana pieniędzy. Niestety, doświadczyłem tego na własnej skórze - opowiada.

- Skręcałem w prawo, z Alei Piłsudskiego w Prażmowskiego. Przede mną było kilka samochodów. Zgodnie z przepisami, gdy dojechałem do sygnalizatora zatrzymałem się. Światło było czerwone, ale strzałka świeciła na zielono. Ruszyłem i dosłownie w tym samym momencie strzałka zgasła. Po jakimś czasie przyszedł mi mandat - wyjaśnia czytelnik.

Do swojej wiadomości dołączył również zdjęcie. Widzimy na nim, że w momencie, kiedy wjechał za sygnalizator czerwone światło wyświetlało się przez 604 milisekundy, a więc… 0,6 sekundy. Zostało mu za to naliczone 500 zł mandatu i 15 punktów karnych. 

- Przecież to się w głowie nie mieści! To jest niecała sekunda. Szybciej niż mrugnięcie okiem. Co miałem zrobić? Strzałka świeciła i nagle zgasła. Nikt nie ma szans zareagować w takiej sytuacji. A jestem pewien, że osób, którym się przytrafiła podobna sytuacja jest mnóstwo. Dla mnie to prostu skandal - uważa.

Jak rozwiązać problem na rondzie Solidarności w Nowym Sączu?

Jakie są możliwe rozwiązania? Jest ich co najmniej kilka m.in. zmiana koloru strzałki na żółty, tak aby kierowcy widzieli, że wkrótce zgaśnie, dołożenie sekundnika, który odliczałby czas jej świecenia lub ustalenie czasu wjazdu, za który kierowca nie jest karany np. 2-3 sekundy. 

- W obecnym kształcie, to najlepiej byłoby całkiem zlikwidować tę strzałkę. Jestem przekonany, że mandatów byłoby wówczas zdecydowanie mniej. Ja już w tym miejscu nie skręcam. Wolę dołożyć drogi, ale mieć pewność, że nie dostanę mandatu. Przecież dwie takie akcje i traci się prawo jazdy. A wszystko przez jakieś ułamki sekund. Ciężko to nawet jakoś logicznie skomentować - twierdzi czytelnik.

A Wy co myślicie o całej sytuacji? Czy również dostrzegacie problem na rondzie Solidarności? Czekamy na Wasze opinie. ([email protected], fot.: Rafał Gajewski, wideo: Rafał Gajewski)

Rondo Solidarności w Nowym Sączu




System monitorujący na rondzie Solidarności w Nowym Sączu wywołuje ogromne emocje. Mandaty liczone są w tysiącach.






Dziękujemy za przesłanie błędu