Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 stycznia. Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany
09/11/2020 - 14:50

Jak ratować zagrożoną gospodarkę? Co mówi naukowiec, co mówi biznesmen

Prof. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej i Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, w przeddzień narodowej kwarantanny dyskutowali jak ratować zagrożoną pandemią polską gospodarkę. Spotkanie odbyło się w ramach "Czwartkowego Forum SGH" - wspólnego przedsięwzięcia Forum Ekonomicznego i warszawskiej uczelni.


- Stoimy dziś w obliczu dwóch kryzysów – mówił podczas "Czwartkowego ForumMaciej Witucki, prezydent zrzeszającej pracodawców  Konfederacji Lewiatan. – Pierwszy to kryzys medyczny, drugi to kryzys niepewności,  bo nikt na świecie nie zdołał przewidzieć jak dalece dotknie nas druga fala pandemii. I choć zdaniem Macieja Wituckiego w Polsce zmarnowaliśmy letnie miesiące nie przygotowując scenariuszy rozwoju pandemii i nie przygotowując na te scenariusze firm i społeczeństwa, to obecnie trzeba działać. Czas na rozliczenia przyjdzie później. A w sytuacji, gdy nie udało się uniknąć powrotu do reżimu kwarantanny, przedsiębiorcy muszą domagać się uwzględnienia ich doświadczeń przy podejmowaniu decyzji przez rząd. Bo z twardych danych wynika, że dobrze zabezpieczony biznes nie jest czynnikiem rozprzestrzeniania koronawirusa, a wariant „tępego” lockdownu w polskich realiach sprawi, że nie będzie już zasobów na kolejny restart.

- Narodowy lockdown nie może skończyć się narodową katastrofą gospodarczą – przestrzegał Maciej Witucki, zapewniając, że polskie firm zainwestowały bardzo wiele w środki bezpieczeństwa pracowników, a nośne słowo „lockdown” nie wszędzie oznacza to samo. Francja, choć wprowadziła godzinę policyjną, desperacko próbuje otrzymać produkcję przemysłową i nie zamyka restauracji.

- Teraz nie ma co szukać winnych - uważa również prof. Piotr Wachowiak, rektor warszawskiej SzGH, przyznając, że najważniejszą kwestią, poza ratowaniem ludzkich istnień, jest ratowanie gospodarki. Rektor przytaczał sondaże, które wskazują, że drugiego lockdownu, bez wsparcia nie przetrwa aż 30 procent polskich firm, zwłaszcza tych małych i średnich, przede wszystkim z najbardziej zagrożonych sektorów: turystyki, gastronomii, transportu i handlu stacjonarnego.

Profesor Wachowiak, przypominając jak trudno na powrót otworzyć gospodarkę, liczy na precyzyjne wyliczenie przez statystyków i epidemiologów czasu jej koniecznego zamknięcia. Prezydent Lewiatana nie bardzo jednak wierzy, że to się uda. Zwłaszcza patrząc jak pandemia wymknęła się dotychczasowym prognozom. Apeluje również o szczegółowe plany,  bo dziś każda nieścisłość w prawie decyduje o być lub nie być setek firm. Zdaniem Macieja Wituckiego nie powinniśmy miotać się od skrajności w skrajność, wybierając wariant izraelski lub szwedzki. Najlepsze byłoby wybranie drogi środka.

Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan
Jak pomagać? – przede wszystkim nie szkodząc, odpowiada na tytułowe pytanie debaty Maciej Witucki. – Przede wszystkim nie wprowadzajmy nagłych regulacji podatkowych, bo niepokój nie służy biznesowi. Potrzebne są też rozwiązania smart, bo nie ma już pieniędzy, by je rozrzucać z helikoptera. Postawmy na somocertyfikację firm, ustalając listę zasad bezpieczeństwa pracowników, jakie przedsiębiorstwa muszą spełniać, by mogły działać w okresie narodowej kwarantanny.

Zdaniem prof. Wachowiaka, o ile rynek pracy uległ swoistemu zamrożeniu, to jednak dramatyczne załamanie nastąpiło w obszarze inwestycji. – Dawno nie było takiego spadku – mówi rektor SGH. – A dlaczego firmy nie inwestują? Bo nic nie wiedzą. Dlatego wciąż będę powtarzał jak ważne są scenariusze i plany postępowania, choćby w wielu wariantach. Mówiłem o tym w maju, mówię i teraz. Inaczej inwestycje nie ruszą, a to one napędzają gospodarkę zwłaszcza przy hamującej konsumpcji.

Dużą nadzieję profesor Piotr Wachowiak pokłada w europejskich funduszach odbudowy, które – dobrze rozdysponowane – mogą wesprzeć ponowny rozruch gospodarki. – Nawet zakładając, że nie sprawdzi się czarny scenariusz i Bruksela nie wstrzyma tych pieniędzy z powodu praworządności, musimy być jednak przygotowani na szybkie uruchomienie tych środków – zaznaczał Maciej Witucki.

Co pozostanie po pandemii? Praca zdalna? Tak, ale zdaniem panelistów - w ograniczonym zakresie. O ile pewnie nie wrócimy już do setek osób na spotkaniach integracyjnych, to jednak pozostanie wiele spraw, w których czynnik fizycznej obecności i interakcji ma kluczowe znaczenie. – Na pewno trwale zmienią się nasze postawy – uważa prof. Wachowiak. – Będziemy stawiali na bezpieczeństwo i  bliskie relacje rodzinne.

Czy COVID daje nam jakiekolwiek szanse? Prezydent Lewiatana studził nadzieje na przeniesienie z Chin produkcji, której w Europie tak dramatycznie brakowało w pierwszych miesiącach pandemii, gdy zerwany został globalny łańcuch dostaw.

- Sami nic nie zdziałamy, jesteśmy w Unii Europejskiej i tylko razem możemy przezwyciężyć ten kryzys – zaznaczał prof. Wachowiak. (opr. tomasz.kowalski@sadeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu