Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 12 grudnia. Imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary
01/07/2019 - 08:15

O co chodzi? Strach padł na sądeckich przedsiębiorców, a pracownicy się cieszą

Pracownicy się cieszą, a na przedsiębiorców, szczególnie tych poczatkujących, padł blady strach. Skąd takie skrajne odczucia? Od przyszłego roku idzie w górę płaca minimalna, która wyniesie 2450 złotych brutto, co oznacza automatyczny wzrost składek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To rekordowa podwyżka, bo na konto ZUS trzeba odprowadzić prawie 1500 złotych. Składki będą prawie 10 procent większe niż te płacone obecnie.

Maciej Oleksy zajmuje się drobnymi remontami. Firmę założył trzy lata temu. Jak mówi, na początku szło mu całkiem nieźle. do czasu.

- Wszystko było w porządku, kiedy płaciłem preferencyjny, niższy ZUS. Od kiedy muszę odprowadzać  już normalną, wynoszącą ponad tysiąc złotych składkę, ledwie wychodzę na swoje. Teraz słyszę, że znowu trzeba płacić więcej. Gdy słyszę, że rząd wspiera małych przedsiębiorców, podnosi mi się ciśnienie.

Czytaj też Szturm na sądecki ZUS. Kolejka jak za komuny. Co oni tam dają?

 Skąd ta podwyżka? Rząd właśnie przyjął założenia do projektu budżetu na rok 2020. W dokumencie, który opublikował resort finansów znalazła się informacja na temat wartości prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego na przyszły rok, co ma decydujący wpływ na wysokość składek płaconych przez przedsiębiorców.  Podstawa ich wymiaru jest kalkulowana jako 60 procent przewidywanego wynagrodzenia.

Tymczasem to prognozowane  na 2020 rok zostało przyjęte na poziomie znacznie wyższym niż obowiązuje teraz. Liczone od tej kwoty składki na ubezpieczenie społeczne wyniosą 1069,14 zł wobec 974,65 zł obecnie. Eksperci prognozują zaś, że składka zdrowotna wzrośnie z obecnych 342,32 zł do 365,60 zł. Wówczas minimalna składka płacona przez osoby prowadzące działalność gospodarczą wyniosłaby 1434,74 zł miesięcznie. Czyli o 117,77 zł więcej niż teraz.

Czytaj też Zarobki idą w górę. Będzie kolejna podwyżka płacy minimalnej

- Nie wiem czy teraz dam radę utrzymać firmę – martwi się sądecki przedsiębiorca? – Mam dość tej propagandy sukcesu, jak to jest super. Ja czuję się coraz bardziej przytłoczony tymi wszystkimi podatkowymi haraczami.

Czy jakiś skutek przyniesie interwencja Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców  Adama Abramowicza, który w tej sprawie wystosował ostry w tonie list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego?

- Polaków cieszy dobra kondycja polskiej gospodarki, skutkująca bezprecedensowym spadkiem bezrobocia oraz wzrostem wynagrodzeń. Niestety, przedsiębiorcy nie mogą z zadowoleniem przyjąć wiadomości o wzroście prognozowanego średniego wynagrodzenia, ponieważ dla nich oznacza to wzrost obciążenia składką na ZUS - pisze rzecznik.

Jak stwierdza Abramowicz obecny system ubezpieczeń dla przedsiębiorców z ryczałtową stawką, która nie uwzględnia, czy dochód umożliwia jej zapłacenie "jest niesprawiedliwy, niemoralny i szkodliwy dla gospodarki". - Utrudnia działalność innowacyjnych startupów, które z definicji przez długi okres nie przynoszą dochodu. Powoduje, że wiele osób utrzymuje się z pracy w szarej strefie. Konfliktuje obywateli z organami władzy publicznej, które postrzegają jako obce i opresyjne – czytamy w otwartym liście do premiera.

Zdaniem rzecznika nie ma żadnego uzasadnienia dla ustalanie wysokości ryczałtu na podstawie średniego wynagrodzenia.  Jak tłumaczy, są regiony, gdzie wynagrodzenia znacznie odbiegają w dół od średniej, a mali przedsiębiorcy mogą tylko pomarzyć o osiąganiu miesięcznego dochodu w wysokości 3136,20 zł. Tymczasem system zakłada, że jest to ich stały i to minimalny miesięczny zysk.

- Ryczałtowy ZUS tworzy degresywny system obciążeń dla przedsiębiorców – im mniejszy dochód, tym procentowo większe obciążenia – w skrajnych przypadkach wysokość daniny przekracza możliwość jej zapłacenia – zauważa rzecznik, który pisze w liście do premiera wprost: od chwili ogłoszenia podwyżki składki w 2020 roku na wielu mikroprzedsiębiorców padł blady strach.

Jak przekonuje Adam Abramowicz, bez zmian w ubezpieczeniach społecznych dla przedsiębiorców w Polsce nie będzie można osiągnąć podobnych warunków, jakie mają przedsiębiorcy w krajach tak zwanej Starej Unii.

- Dopóki w Polsce będzie istniał ryczałtowy ZUS, dopóty będzie on niszczył miejsca pracy i stanowił barierę dla małego biznesu, z którego mogłyby wyrastać firmy średnie i duże - czytamy. - Reforma systemu ubezpieczeń społecznych da gospodarce nowy impuls rozwojowy, a Polakom zapewni możliwość realizacji swoich marzeń w biznesie, bez obawy, że państwowa machina w przypadku spadku dochodów zrujnuje im życie - czytamy w liście Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców do premiera Mateusza Morawieckiego. 

[email protected] fot. Jm

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu