Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 28 marca. Imieniny: Anieli, Kasrota, Soni
05/10/2012 - 14:03

Schody się sypią. Radni interpelują. Urzędnicy pamiętają

Kostka po kostce, kamyk po kamyku, miesiąc po miesiącu, rok po roku... Stan techniczny schodów na Kocich Plantach i ul. Wałowej jest fatalny. Mieszkańcy domagają się remontu przejść.
Przejście zwane popularnie "Kocimi Plantami" łączy osiedle Wólki z centrum miasta. Droga prowadzi od skrzyżowania ulic Barbackiego i Wolskiej wzdłuż ogrodów działkowych. Następnie przecina linię kolejową i prowadzi w górę, do skrzyżowania z ulicą Św. Kunegundy. Jej fatalny stan znany jest powszechnie w mieście, wiedzą też o nim urzędnicy (Czytaj: Tor przeszkód na kocich plantach. Nie ma pieniędzy na remont). Szef Miejskiego Zarządu Dróg, Grzegorz Mirek, sprawę zna i jak powiedział naszemu reporterowi: - Miasto nie ma środków finansowych na ten cel. Mam jednak nadzieję, że pieniądze znajdą się w trakcie roku. Wtedy przeprowadzimy remont. Proszę przekazać mieszkańcom, że cały czas o Kocich Plantach pamiętam.

Niestety, po upływie pół roku sprawa nadal nie ruszyła do przodu. Problem braku finansów nie interesuje korzystających z przejścia mieszkańców. Spotkana przez nas na rozpadających sie schodach Honorata Galica dwa razy dziennie pokonuje tę karkołomną trasę.
- Chodzę tędy do pracy i wracam z pracy do domu - opowiada. - Te schody zaczęły się psuć ponad trzy lata temu. Najpierw zniknęła jedna kostka, potem kolejne. Dziś wygląda to tak, jak wygląda.
- Te schody były remontowane około 2005 r. - mówi radny Artur Czernecki. - Miałem od początku zastrzeżenia co do ich wykonania. Monitowałem w tej sprawie, ale nie odniosło to rezultatu - podkreśla.
- Mniej więcej raz na kwartał któryś z radnych zgłasza problem tych schodów na sesji - twierdzi radny Grzegorz Fecko. - Brak pieniędzy to nie jedyny problem, by je naprawić. Skoro ginie kostka, zróbmy betonowe, których nikt nie rozkradnie - zaznacza.
W równie złym stanie są schody przy ulicy Wałowej. Tam oprócz wyszczerbionych, połamanych płyt dochodzi jeszcze problem kocich łbów, z których część zniknęła. W ich miejscu po deszczu tworzą się kałuże, całość zaś, w połączeniu z rozpadającymi się schodami, tworzy przygnębiające wrażenie. 

Zygmunt Gołąb
Fot: Zog









Dziękujemy za przesłanie błędu