Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
04/08/2020 - 16:05

H. Rosling: Za co kocham cyrk?

Factfulness: nawyk wygłaszania opinii w oparciu o niepodważalne fakty.

Od autora

Oficjalnym narratorem książki jestem ja, przytaczam w niej wiele historii z mojego życia, ale nie dajcie się zwieść. (…) wszystko, co czytacie w tej książce, jest wynikiem osiemnastoletniej współpracy pomiędzy mną, moim synem Olą Roslingiem i synową Anną Rosling Rönnlund. (…)

To, co za chwilę przeczytasz, nie zostało wymyślone przez stereotypowego „samotnego geniusza”. Nasze założenia są owocem nieustających dyskusji, sporów oraz działań trójki osób obdarzonych różnymi talentami, wiedzą i spojrzeniem na świat. Za sprawą tej niekonwencjonalnej i często irytującej, a zarazem wysoce produktywnej współpracy udało się zaprezentować taki obraz świata oraz sposób jego postrzegania, jakiego sam nie byłbym w stanie stworzyć.

Wstęp

Za co kocham cyrk?

Kocham cyrk. Uwielbiam patrzeć na żonglera podrzucającego w powietrzu warczące piły mechaniczne albo linoskoczka wykonującego dziesięć salt pod rząd. Kocham ten spektakl oraz poczucie zachwytu i uwielbienia, gdy staję się świadkiem czegoś pozornie niemożliwego.

W dzieciństwie marzyłem, aby zostać artystą cyrkowym. Jednak moi rodzice pragnęli, abym otrzymał porządne wykształcenie, jakiego oni nigdy nie mieli. Dlatego skończyło się na tym, że zacząłem studiować medycynę.

Pewnego popołudnia, podczas zazwyczaj nudnego wykładu na temat działania przełyku, nasz profesor wyjaśnił: „Jeśli dochodzi do utknięcia ciała obcego, można wyprostować kanał przełykowy, wysuwając żuchwę do przodu”. Aby to zilustrować, pokazał nam zdjęcie rentgenowskie przedstawiające połykacza miecza w akcji.

Nagle poczułem przypływ natchnienia. Moje marzenie nadal mogło się spełnić! Kilka tygodni wcześniej podczas nauki o odruchach odkryłem, że ze wszystkich swoich kolegów z grupy potrafię najdalej wepchnąć palce do gardła bez krztuszenia się. Wtedy nie zrobiło to na mnie wrażenia, ponieważ nie uznałem tego za istotną umiejętność. Jednak podczas wykładu zrozumiałem jej wagę i moje dziecięce marzenie ponownie ożyło. Postanowiłem zostać połykaczem mieczy. (...)

Trzy lata później pracowałem jako lekarz stażysta na oddziale szpitalnym. Jednym z moich pierwszych pacjentów był starszy mężczyzna cierpiący na przewlekły kaszel. Zawsze pytałem pacjentów, czym się zajmują zawodowo, ponieważ uważałem, iż może to mieć znaczenie przy stawianiu diagnozy. Okazało się, że mężczyzna ten w przeszłości pracował jako połykacz mieczy. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy się okazało, że był to ten sam mężczyzna, którego zdjęcie rentgenowskie widziałem na wykładzie! Gdy opowiedziałem mu o moich próbach połykania wędki, powiedział: „Młody człowieku, nie wiesz, że przełyk jest płaski? Można więc w niego wsunąć jedynie płaskie przedmioty. Dlatego właśnie stosujemy miecze” (...).
 

Hans Rosling, "Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy niż myślimy…", przekład Monika Popławska, Media Rodzina, 2018







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe