Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 lipca. Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego
09/08/2018 - 03:40

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Paulo Coelho "Pielgrzym" (3)

Dla bohatera książki pielgrzymka do Santiago de Compostela okaże się drogą poznania samego siebie, odkrycia prawdy o ludziach i świecie…

[…]. Mężczyzna przestał grzebać w plecaku i zmierzył mnie spojrzeniem od stóp do głów. W jego oczach dostrzegłem chłód. Nie wydawał się zaskoczony moim nadejściem. Ja także odniosłem jasne wrażenie, że skądś się znamy.

– Tak czekałem na ciebie, ale nie sądziłem, że tak szybko się spotkamy. Czego chcesz? Nieco zbity z tropu, odparłem, że to mnie prowadzić ma Drogą Mleczną, gdy ruszę w poszukiwaniu miecza.

– Nie warto się trudzić – powiedział mężczyzna. – Jeśli chcesz, odnajdę go za ciebie. Tylko natychmiast podejmij decyzję. Ta rozmowa wprawiała mnie w coraz większe zdziwienie. Ponieważ jednak przysiągłem być bezwzględnie posłusznym, zamierzałem udzielić odpowiedzi. Gdyby wyręczył mnie w poszukiwaniu miecza, zyskałbym mnóstwo czasu i mógłbym znacznie szybciej wrócić do Brazylii, do najbliższych i do interesów, o których nawet na chwilę nie potrafiłem zapomnieć. Może miałem do czynienia  ze zwykłym oszustem, ale przecież udzielenie odpowiedzi nie było niczym złym. Postanowiłem przyjąć jego propozycję. I nagle, tuż za plecami, usłyszałem głos, który po hiszpańsku, z silnym obcym akcentem, oznajmił:

– Nie trzeba wspinać się na szczyt góry tylko po to, żeby się dowiedzieć, czy jest wysoka.

To było nasze hasło. […].

– Statek jest bezpieczniejszy, gdy kotwiczy w porcie, nie po to jednak buduje się statki – odpowiedziałem hasłem na hasło. […].

Nazywam się Petrus – odezwał się wreszcie przybysz, gdy Cygan zniknął za skałą, którą niedawno okrążałem. – Następnym razem bądź ostrożniejszy. Jego głos zabrzmiał miło; tej nutki zabrakło mi u Cygana, a nawet u pani Savin. Podniósł plecak, na którego klapie widniała muszla. Wydobył z niego butelkę wina, wypił łyk, a potem mi ją podał. Napiłem się i zapytałem, kim jest ten Cygan. […].

– Petrusie, sądzę, że ten Cygan był demonem.

– Tak, to był demon.

Kiedy potwierdził moje domysły, ogarnęło mnie przerażenie, zarazem jednak doznałem ulgi.

– Ale to nie ten demon, którego znałeś z Tradycji. W Tradycji demon jest duchem, którego nie cechuje ani dobro, ani zło. Uważa się go za strażnika większości tajemnic dostępnych dla ludzi i przypisuje mu się moc i władzę nad światem rzeczy materialnych. Jako upadły anioł utożsamia się z rodzajem ludzkim i zawsze gotów jest zawrzeć pakt lub odpłacić przysługą za przysługę.

Zapytałem więc, w czy tkwi różnica między Cyganem a demonami z Tradycji.

– Spotkamy jeszcze inne na tej drodze – odparł ze śmiechem Petrus. – Sam zrozumiesz. Ale spróbuj przypomnieć sobie rozmowę z Cyganem, a zdołasz się już trochę w tym zorientować. Przywołałem  w pamięci dwa zdania, które z nim zamieniłem. Powiedział, że mnie oczekiwał, i zaproponował, że odnajdzie mój miecz. Wówczas Petrus wyjaśnił, że te dwa zdania doskonale pasują do złodzieja przyłapanego na gorącym uczynku – stara się zyskać na czasie i zdobyć względy, szykując się do ucieczki. W owych słowach mógł się kryć głębszy sens, być może też były dokładnym odzwierciedleniem jego myśli. […].

Cytaty pochodzą z książki: Paulo Coelho, Pielgrzym, przekład Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak, Świat Książki, Warszawa 2003.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik