Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 2 kwietnia. Imieniny: Franciszka, Malwiny, Władysława
19/02/2020 - 19:35

Pasje sądeczan: Agnieszka Michalik i jej tysiąc roślin w zielnik-karpacki.pl

Agnieszka Michalik, sądeczanka, miłośnik gór i roślin, które w górach można spotkać. Zaczynała od kilku wypraw, i pomysłu atlasu roślin występujących w polskich i słowackich Karpatach. Obecnie jest jest jednym z najlepszych ekspertów w Europie, sama opisała ponad 1,1 tys. roślin. Można je znaleźć w jej monumentalnym "zielniku karpackim".

Agnieszka Michalik
Chodzi Pani intensywnie po górach, jest Pani autorką atlasu roślin, znajdującego się na stronie internetowej zielnik-karpacki.pl. Skąd takie zainteresowania, bo, o ile wiem, pracuje Pani jako bibliotekarz?

- Może zacznę od gór. Wracałam z dziećmi z wczasów w Gdyni, jechały z nami dwie młode dziewczyny i strasznie się cieszyły że jadą w góry. Zapytałam je, gdzie jadą, a one powiedziały, że do Szczawnicy. Roześmiałam i odparłam, że przecież to nie są góry. One na to, że to są przecież piękne góry. Dojeżdżaliśmy akurat do tunelu w Kamionce Wielkiej. Wyszłam z przedziału na korytarz, spojrzałam wokół i nagle pomyślałam „one mają rację, to są góry i tu jest pięknie”. I poczułam wstyd, że mam je na wyciągnięcie ręki i wcale z tego nie korzystam, a inni jadą z drugiego końca Polski, żeby móc je zobaczyć.

To był taki pierwszy impuls. Nieśmiało zaczęliśmy z moim młodszym synem chodzić po Beskidzie Sądeckim, Wyspowym, Gorcach. Syn, gdy miał trzynaście lat, pojechał na wycieczkę szkolną do Zakopanego, wszedł na Nosal i zapragnął chodzić po Tatrach. Moja przyjaciółka, przewodniczka, obiecała pójść z nami na pierwszą tatrzańską wycieczkę. Pojechaliśmy na Słowację, mieliśmy zdobywać Banikov. Ale była kiepska pogoda i dotarliśmy tylko do Rohackich Stawów. Mimo to byliśmy bardzo szczęśliwi.  Marta na nas popatrzyła i powiedziała „ Wiecie co, Wy całkiem nieźle chodzicie, zapisujcie się na wycieczki  sądeckiego PTT”, dacie radę.  I zapisaliśmy się na pierwszą tatrzańską wycieczkę. Była na Giewont.

Agnieszka MIchalik

Było świetnie. A od 2007 roku chodziliśmy z Nimi na wszystkie wycieczki w Tatry, na które, według mojej koleżanki przewodniczki, byliśmy gotowi. Poszliśmy między innymi na Siwy Wierch. Jest tam jedno z najpiękniejszych i najbogatszych zbiorowisk roślinności wapieniolubnej w Tatrach. A był czerwiec, więc wszystko tonęło w kwiatach, na dodatek zupełnie odmiennych od tych, które do tej pory widywałam.

Zafascynowały mnie, więc zaczęłam je fotografować. Potem chciałam poznać ich nazwy. Nie było to łatwe, ale miałam do dyspozycji wspaniały atlas, wydany w latach osiemdziesiątych „Świat roślin, skał i minerałów”. Ustalałam nazwę, a potem wyszukiwałam informacje na temat danej rośliny w Internecie. Tak zaczęło się moje oznaczanie roślin.

Całkiem nieźle mi to szło. Wynikami swojej pasji w pewnym momencie postanowiłam podzielić się z innymi i tak powstała pierwsza wersja mojego Zielnika. Były to zwykłe galerie fotograficzne z opisem roślin. Dla ułatwienia wyszukiwania roślin został dołożony do nich indeks alfabetyczny. Przez pierwsze kilka lat zielnik gościł na stronie nowosądeckiego Oddziału PTT Beskid. 

W 2012 roku powstał Zielnik Karpacki - moja pierwsza, samodzielna strona internetowa. Nie powstałaby bez pomocy moich przyjaciół, którzy z oddaniem włóczą się ze mną po szlakach i bezdrożach Karpat w poszukiwaniu nowych, ciekawych roślin; pomogli mi też stworzyć tę stronę i wspierają mnie w mojej pracy (...) ([email protected])

Pełny zapis rozmowy ("Nękam pracowników parków narodowych") znajdziesz w lutowym wydaniu miesięcznika "Sądeczanin", dostępnym w dobrych sklepach i kioskach całej Sądecczyzny







Dziękujemy za przesłanie błędu