Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 29 września. Imieniny: Michaliny, Michała, Rafała
04/08/2020 - 12:10

Królewski potomek wprost ze skrzydeł krynickiego bociana! Znacie tę historię?

To jedna z tych historii, które trzeba znać kosztując wody z krynickich źródeł, bo przyniosły one uzdrowisku Krynica-Zdrój iście królewski splendor. Powstała ona na kanwie wizyty w zdroju holenderskiej pary książęcej. Aktywni Sądeczanie znacie tę opowieść?

O źródłach krynickich w ramach naszego przewodnika turystycznego dla seniorów 60 plus Aktywny Sądeczanin pisaliśmy szczegółowo w publikacji Te magiczne krynickie zdroje zna cały świat. Aktywni Sądeczanie też powinni

Dziś skupimy się wokół wizyty wspomnianej pary z Holandii. Rzecz się działa zimą 1937 roku. W styczniu w „Patrii” Jana Kiepury, zameldowało się hrabiostwo von Sternberg, które chciało tu spędzić miesiąc miodowy. W rzeczywistości była to księżniczka Juliana (późniejsza królowa Holandii) z małżonkiem księciem Bernhardem van Lippe-Biesterfeldem, którzy liczyli, że pod innym nazwiskiem wypoczną tu wolni od dworskiej etykiety a przede wszystkim poza fleszami ówczesnych paparazzi i dziennikarzy. Tajemnica się wydała po przyjeździe wysłannika polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, radcy Szczęsnego Zalewskiego, który miał sprawować pieczę nad małżonkami i zagwarantować im maksimum bezpieczeństwa i właściwe królewskim gościom warunki.

Jak tylko wieść kim naprawdę są małżonkowie von Sternberg się rozeszła, w Krynicy zaroiło się od dziennikarzy niemal z całego świata, którzy śledzili parę na każdym kroku: gdy wypoczywali szusując na nartach po okolicznych szlakach, spacerowali po okolicy lub bawili się na kuligach. Największe europejskie gazety prawie codziennie publikowały na czołówce nowe zdjęcia młodych.

Zobacz też: Woda Piwniczanka zdrowia doda! Aktywni Sądeczanie, szklanki w górę!

Królewski potomek wprost ze skrzydeł krynickiego bociana! Znacie tę historię?

Oczywiście informacja ta nie uszła też przedstawicielom polskiej arystokracji, którzy też tu przyjeżdżali chcąc spotkać się z książęcą parą i złożyć okolicznościowe życzenia na nowej drodze życia. Był wśród nich hrabia Józef Mielżyński-Wichliński z Wielkopolski, ojciec chrzestny przyrodniego brata księcia Bernharda z rodziną. I jak się okazało - to właśnie on namówił młodą parę, by spędziła cztery tygodnie w Krynicy. Śmiało można powiedzieć, że Krynica stała się wtedy towarzyską stolicą Europy, bo zjechali tu też przedstawiciele arystokracji z innych państwa.

Co ma to wspólnego z potomkiem a dokładniej córką książęcej pary? Otóż już po powrocie do Holandii okazało się, że młodzi spodziewają się dziecka. Sprytni przedstawiciele krynickiej branży turystycznej bardzo szybko zaczęli twierdzić z przekonaniem, że poczęcie zawdzięczają faktowi, że księżniczka Juliana piła wodę ze słynnego źródła Bocianówka, źródła płodności, którą do dziś można kosztować na stokach Góry Parkowej. Ówczesna Dyrekcja Naczelna Lasów państwowych podarowała pierworodnej córce pary – Beatrix drewnianą kołyskę, którą przekazał w ręce rodziców wspomniany już Szczęsny Zalewski.

Zobacz też: Płynne zdrowie z głębi ziemi: Zdrój św. Kingi. Idealny dla Aktywnych Sądeczan

Z kołyską też wiąże się ciekawa historia. Beatrix ostatecznie z kunsztownego, modernistycznego mebla nie korzystała a w 1953 roku jej rodzice oddali ją Czerwonemu Krzyżowi a ten wielodzietnej rodzinie, która straciła cały majątek w powodzi, która wtedy nawiedziła Holandię. Potem mebel wrócił do królewskiej rodziny. Beatrix z kolei objęła w 1980 tron Holandii panowała aż do 2013 roku.

Warto też dodać, że książęca para zabrała z Krynicy do domu aż 12 skrzyń z pamiątkami, w tym strój góralski, który był w posiadaniu księcia Bernharda jeszcze w latach 80-tych zeszłego stulecia. Jan Kiepura udzielał mu też podobne w Patrii lekcji śpiewu. Powiedzcie sami: czy po poznaniu tej historii krynicka woda nie smakuje znacznie lepiej?

Tradycyjnie też zapraszamy wszystkich seniorów od dzielenia się doświadczeniami i wspomnieniami z własnych wypraw, o typowanie miejsce gdzie wybrać się trzeba obowiązkowo i tych, których z różnych względów nie polecają. Informacje ze zdjęciami można przesyłać na adres [email protected] i korzystając z formularza dostępnego TUTAJ

Projekt dofinansowany ze środków Programu Rządowego na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020  

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info sp/ Stowarzyszenie Przyjaciół Almanachu Muszyny, archiwum wystawy „O wizycie, która zakołysała Krynicą”







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe