Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 26 listopada. Imieniny: Leona, Leonarda, Lesławy
27/07/2020 - 09:20

Ratownicy medyczni - pierwsi na froncie walki przeciwko koronawirusowi

Po wybuchu pandemii koronawirusa ratownicy medyczni muszą zmagać się nie tylko z wyjazdami do chorych, ale również niechęcią i nawet agresją ze strony innych osób. Jak bardzo COVID-19 zmienił ich pracę?

Pogotowie ratunkowe

Pandemia koronawirusa spowodowała, że ratownicy medyczni są obciążeni dodatkowymi obowiązkami.
- Oprócz ludzi chorujących na COVID-19, mamy również standardowe wyjazdy do klasycznych zachorowań, udarów, zawałów serca, urazów czy wypadków – mówi jeden z sądeckich ratowników medycznych.

Czy zaburzyło to harmonogram pracy?
- Codziennie zdarzają się wizyty u osób mających objawy, mogące świadczyć o zakażeniu koronawirusem. Każdy zespól ratowników skupia się na jednym zdarzeniu, więc jeśli w danym momencie jest wyznaczony do „Covida”, to dyspozytornia medyczna nie kieruje nas do innego pacjenta. Do osób z objawami koronawirusa wdrażamy procedurę postępowania jak z chorobą zakaźną, czyli ubieramy się w pakiet ochrony biologicznej. Do innych pacjentów zabezpieczamy się zakładając maski ochronne, okulary, gogle, czy przyłbice, jak również zakładamy jednorazowe fartuchy.

W ostatnim czasie głośno było o tym, że ratownicy medyczni spotykają się z niechęcią ze strony innych ludzi, zwłaszcza po wybuchu pandemii.
- Z agresją spotykamy się cały czas, nie ma to jednak związku z koronawirusem, już wcześniej bardzo często do niej dochodziło. Dzieje się to w całej Polsce, również w Nowym Sączu, przyjeżdżamy ratować życie i zdrowie, a w „nagrodę” zostajemy agresywnie potraktowani przez domowników, osoby pijane, czy będące pod wpływem różnych substancji psychoaktywnych – twierdzi nasz rozmówca.

Ratownicy medyczni w całej Polsce, po wybuchu pandemii, aby nie narażać na zachorowanie swoich domowników, przeprowadzali się do innych mieszkań. Również na Sądecczyźnie mieli zapewnione noclegi, w przypadku, gdy nie chcieli wracać do swoich domów.

W Nowym Sączu możemy ostatnio zauważyć zwiększoną liczbę zachorowań, dlatego dyrektor Sadeckiego Pogotowia Ratunkowego  Bożena Hudzik i ratownicy medyczni apelują do ludzi o rozsądek i samodyscyplinę, aby zakładali maseczki, dezynfekowali  dłonie, zachowywali zalecany dystans społeczny – czyli podjęli działanie prewencyjne chroniące przed ewentualnym zakażeniem. (MP)







Dziękujemy za przesłanie błędu