Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 stycznia. Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany
11/01/2021 - 16:15

Duszpasterz

Kim był XIX-wieczny ksiądz, który wyprzedził epokę? Dlaczego postawił w parafii na pracę z mężczyznami, aby w ten sposób wesprzeć rodziny? Wreszcie, jak swoją wizją i determinacją w trosce o najuboższych wpłynął na kształt Kościoła w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie? Ten bestseller „The New York Times” to błyskotliwa analiza początków katolicyzmu w USA, a także dziejów i motywacji niezwykłego kapłana – bł. ks. Michaela McGivneya.

Fragment wstępu

[…] Innymi słowy, podjęliśmy decyzję, aby napisać biografię ks. McGivneya przede wszystkim dlatego, że był „zwykłym księdzem z parafii”. […] sercem katolicyzmu w Stanach Zjednoczonych pozostają parafialni księża, którzy stają się ważną częścią zwykłego życia swoich parafian. […] To właśnie do księdza z parafii zwraca się wielu spośród 65 milionów katolików w Ameryce w przypadku kryzysu w życiu prywatnym albo gdy bieda dotknie ich rodzinę. […]

A zatem, pisząc na temat ks. McGivneya, korzystamy ze sposobności, aby opisać te mało znane fakty i oddać hołd wszystkim parafialnym księżom lub, co więcej, spróbować nieco lepiej zrozumieć istotę ich powołania. Nazbyt często historie opisujące ich życie, jeśli w ogóle powstają, są głęboko ukryte w parafialnych biuletynach i miejscowych gazetach.

Co gorsza, z powodu tych, którzy winni są skandalicznych przestępstw, w powszechnej opinii reputacja księży również została splamiona. Mamy nadzieję, że niniejszy opis życia ks. McGivneya okaże się pomocny w pobudzeniu opinii publicznej do świeżych refleksji na temat kapłaństwa i tkwiących w nim możliwości podejmowania działań w konkretnych okolicznościach życia wspólnoty wiernych.

Próba napisania poważnej biografii parafialnego księdza napotkała na swej drodze wiele przeszkód. Do dziś zachowały się jedynie nieliczne listy autorstwa ks. McGivneya, a poza nimi nie prowadził on żadnych bieżących zapisków. Zmarł w wieku zaledwie 38 lat. Pozostawił po sobie bardzo niewiele dokumentów pisanych. [...]

Opanowany, obdarzony łagodnym usposobieniem ks. McGivney znany był w kręgach katolickich Nowej Anglii jako reformator z prawdziwego zdarzenia. Jednocześnie, według relacji współczesnych mu osób, miał w swojej naturze coś zarazem stoickiego i niemal anielskiego. Jednym z nadrzędnych przyświecających mu celów było upowszechnianie ubezpieczeń wśród katolików pochodzących z klasy robotniczej. Był to główny powód, dla którego założył świecki Zakon Rycerzy Kolumba. […]

Naszym celem jako historyków nie jest bynajmniej rozważanie, czy ks. Michael McGivney zasłużył na to, by zostać świętym. Najlepiej zostawić zbadanie tej kwestii Kościołowi. Wiemy jednak, że zasługi ks. McGivneya wykraczają poza historię Kościoła katolickiego. W niedalekiej przyszłości w podręcznikach do historii Stanów Zjednoczonych znajdzie się zapewne jego nazwisko oraz akapit wyjaśniający wpływ, jaki jego działalność wywarła na rozwój amerykańskich wartości i ducha. Biografia tego niezwykłego człowieka z Connecticut, parafialnego księdza, powinna była ujrzeć światło dzienne już dawno temu.

Douglas Brinkley, Julie M. Fenster DeWitt

Douglas Brinkley, Julie M. Fenster, Duszpasterz. Błogosławiony ksiądz Michael McGivney, przełożyli Tomasz Adamski i Robert Skarba, Wydawnictwo W drodze 2020

Dziękujemy wydawnictwu W drodze za udostępnienie cytowanych fragmentów







Dziękujemy za przesłanie błędu