Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
04/05/2024 - 19:45

Zadaje pytania o granice przyjaźni i lojalności

„Himalaya” to kolejny – po bestsellerze „Everest” – thriller Wojciecha Nerkowskiego. Zadaje pytania o granice przyjaźni i lojalności, a przede wszystkim jest opowieścią o sile miłości i o poświęcaniu dla ukochanej osoby tego, co najcenniejsze.

(...)

Sześć ludzkich sylwetek leżało na wznak, równolegle do siebie, nie dając znaku życia. W niezmąconym żadnym dźwiękiem powietrzu unosił się leciutki zapach, żywiczny, korzenny… Trudny do precyzyjnego opisania, najprościej byłoby porównać go do zapachu starej szuflady. Stopy leżących były zwrócone w stronę przeszklonej ściany, za którą rozciągał się majestatyczny widok:
w oddali przyprószone śniegiem góry, na pierwszym planie zaś potrzaskane skały i błękitno-turkusowe bryły lodu. A to wszystko powtórzone w doskonałym odbiciu, ponieważ surowy krajobraz Karakorum przeglądał się w tafli niewielkiego jeziora, powstałego z wody wytapiającej się z lodowca Baltoro.

Minęła minuta, potem kolejna. Nikt się nie poruszył. Wydawało się, że ciszę mogłoby zmącić jedynie otwarcie drzwi i wejście patomorfologa, który zacznie identyfikować ciała. A jednak leżąca na podłodze siódemka żyła i miała się dobrze. Nawet bardzo dobrze. Choć nieruchomi, odbywali właśnie podróż — wyprawę w głąb siebie.
Medytowali. Iga Sarnacka, jedna z dwóch Polek w grupie siedmiu leżących na podłodze osób, zadawała sobie pytanie: co ja tutaj robię? A raczej — oganiała się od niego jak od natrętnej muchy.

Sala do medytacji znajdowała się na pierwszym piętrze luksusowego hotelu Himalaya. Kilkadziesiąt kilometrów dalej na wschód wznosiła się Czogori, bardziej znana jako K2, druga najwyższa góra Ziemi. W jej kierunku biegły myśli Igi. Na zboczach K2, już blisko szczytu, znajdował się młody mężczyzna — Michał Krzemiński, jej chłopak.

Powinna skupiać się teraz na zaniechaniu świadomego myślenia, ale nie potrafiła przestać zamartwiać się o Miśka. Bała się o niego i najzwyczajniej w świecie za nim tęskniła, bo nie widzieli się już od
ponad trzech tygodni. Powinna być przyzwyczajona do rozłąki, ponieważ nie była to jego pierwsza wyprawa wysokogórska, ale mimo to czuła zadrę w sercu. (...)

Himalaya Retreat and Meditation był hotelem butikowym. Iga pierwszy raz usłyszała to określenie kilka tygodni temu w Polsce, kiedy decydowały się na wyjazd ze swoimi chłopakami. Paula, dziewczyna
Wiktora, z którym wspinał się Misiek, wyjaśniła jej, że wyrażenie nie ma nic wspólnego z przemysłem odzieżowym. Hotel butikowy opisywała jako luksusowy i kameralny, w największym skrócie — nie dla gawiedzi. Skrojony — być może stąd brało się tekstylne skojarzenie — by sprostać oczekiwaniom wymagających klientów. W przypadku Himalayi — takich, którzy interesują się rozwojem duchowym

(...)







Dziękujemy za przesłanie błędu