Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 26 listopada. Imieniny: Leona, Leonarda, Lesławy
25/06/2020 - 16:30

Poczytnością w tym czasie cieszyli się Sienkiewicz i Rodziewiczówna

Wspomnienia A. Sejmeja Górszczyka obejmują okres jego dzieciństwa, edukację w Nowym i Starym Sączu, pracę zawodową nauczyciela oraz społeczną w powiecie limanowskim.

Książka

W domu podczas wakacji pasałem bydło, czyściłem stajnię, nosiłem wodę, czasem jeździłem koniem. Podczas tych to wakacji zetknąłem się po raz pierwszy z książką polską (powieścią). Sędzimir przyniósł z Limanowej z TSL29 paczkę książek do czytania, pomiędzy którymi była Trylogia. Zabrałem kilka do domu, a mój najstarszy brat dobrał się do Ogniem i mieczem. Siadywał pod płotem kwiatowego ogródka i tam czytał, oderwać go było niemożliwością, na wszelkie nawoływania odpowiadał opryskliwie lub mruczał. Jedynie mama posiadała możność oderwania go od książki. Przy czytaniu Potopu nikł. Kopaliśmy w tym czasie studnię obok domu. Z powodu pilnych sianokosów roboty przerwano. Po południu, przechodząc koło studni, usłyszałem syk, to wołał mnie brat. Prosił, abym mu przyniósł skrycie chleba i mleka i […] nikomu nic nie mówił, bo on musi dokończyć czytać. Wylazł ze studni wieczorem, wysłuchał kazania, a na drugi dzień czytał dla odmiany na dębie.

Trylogię czytaliśmy [według] wieku: Piotr, Staszek, następnie ja. Nawiasem mówiąc, czytałem Trylogię z 10 razy, gdy jednak czytałem ją po raz pierwszy (w wieku 13 lat), pomijałem stale wszelkie opisy przyrody, wyszukiwałem jedynie opisy batalii, marszów.

Drugi mój brat, Staszek, od wczesnej młodości nosił stale ze sobą ołówek i rozmaite szpargały. Początkowo nosił je w zanadrzu, potem po kieszeniach. Każdą rzecz zapisywał na drzwiach, słupach i ścianach budynków gospodarczych. Gdy podrósł, nie wydawał na nic groszy, a za oszczędności kupował książki. Jako kawaler miał bibliotekę [złożoną z] około 200 tomów. Zbiór był rozmaity, zakupywał książki które zobaczył na wystawie. Były to książki wartościowe, były i powieści z tysiąca i jednej nocy. Pomiędzy parobczakami był bezsprzecznie unikatem. Nie pił, umiarkowanie palił, był spokojny, zrównoważony, a równocześnie wesoły. Największą przyjemność można mu było sprawić pożyczając od niego książki lub rozmawiając z nim o nich.

Poczytnością w tym czasie cieszyli się Sienkiewicz i Rodziewiczówna. Była również biblioteka Macierzy czy też Oświaty Ludowej na plebanii. Pożyczało się tam Wieczory pod lipą, Pielgrzyma w Dubrowniku, Żywot Beldonka. Brat Staszek o bibliotece księdza wyrażał się z lekceważeniem, jakkolwiek spełniała i ona swoje zadanie, przyzwyczajała bowiem wieś do czytania.

O miłości Ojczyzny nie deklamowaliśmy…Wspomnienia Antoniego Sejmeja Górszczyka, opracowanie: Sylwester Rękas, wydawca: Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Archiwum Narodowe w Krakowie, 2019

W cytowanych fragmentach nie uwzględniono przypisów







Dziękujemy za przesłanie błędu